Opodatkowanie darmowych programów komputerowych
W firmie, w której pracuję, używamy wyłącznie darmowego oprogramowania komputerowego (Linux, OpenOffice.org, itp.) Słyszałam, że urzędy skarbowe przyjmują niekiedy, iż oznacza to przychód z nieodpłatnych świadczeń podlegający opodatkowaniu podatkiem dochodowym. Rozwiązaniem ma być kupno programu na fakturę np. wraz z czasopismem. Czy rzeczywiście jest się czego obawiać?
Oprogramowanie komputerowe rozprowadzane pod tytułem darmym (tzw. licencja GNU) to następne zjawisko wymykające się urzędnikom. Problem polega – a raczej polegał, o czym poniżej – na tym, że polski fiskus, przyzwyczajony do potężnych wydatków na komputeryzację, jeszcze kilka lat temu nie dostrzegał zjawiska Open Source polegającego na tworzeniu aplikacji funkcjonalnie identycznych z kosztującym przeszło tysiąc złotych pakietem MS Office, lecz całkowicie darmowych, stąd pojawiła się incydentalna sprawa opodatkowania „nieodpłatnego świadczenia” polegającego na korzystaniu z programu Star Office. Jednak już w 2001 r. Ministerstwa Finansów określiło jednoznacznie swe stanowisko, uznając, że korzystanie z darmowej licencji nie podlega opodatkowaniu na podst. art. 14 ust. 2 pkt 8 ustawy o PIT. Chociaż nie istnieje pismo MF, w którym równie wyraźnie wyrażona się pogląd w odniesieniu do art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT, wydaje się, że na gruncie art. 12 ust. 6 pkt 4 ustawy o CIT pogląd przeciwny byłby nieuprawniony, a opodatkowanie przedsiębiorstw bezpodstawne.
Dla wykluczenia śladowego ryzyka spotkania się z nadambitnym urzędnikiem aparatu skarbowego i odmiennej interpretacji warto pamiętać o możliwości zakupienia tego rodzaju oprogramowania wraz z czasopismem i przechowywaniu faktur.


